Chcesz mieć na wigilijnym stole kwitnące narcyzy, a nie masz piwnicy ani miejsca w lodówce? Sięgnij po narcyza bożonarodzeniowego, czyli Paperwhite. Jego cebulki nie potrzebują chłodzenia. Posadzone teraz, na początku listopada, w szklanym naczyniu z kamykami i wodą kończącą się tuż pod spodem cebulek, zakwitają po 4–8 tygodniach, czyli akurat na święta.
Dlaczego zwykłe narcyzy trzeba chłodzić, a ten nie?
Klasyczne narcyzy, zanim zakwitną w doniczce, muszą przejść udawaną zimę. Ich cebulki leżą tygodniami w chłodzie, w piwnicy albo w szufladzie lodówki, i dopiero potem trafiają do ciepłego pokoju. Kto zacznie za późno, ten na Boże Narodzenie kwiatów nie zobaczy.
Narcyz bożonarodzeniowy (Narcissus papyraceus), najczęściej spotykany w odmianie 'Ziva', tego etapu nie potrzebuje. Cebulka ma w sobie zapas wszystkiego, z czego zbuduje liście i kwiaty. Od ciebie oczekuje tylko wody, światła i rozsądnej temperatury. Dlatego to najprostsza roślina cebulowa do zimowego pędzenia, jaką znam.
Nagrodą są drobne, śnieżnobiałe kwiaty zebrane w pęczki na szczytach smukłych łodyg, które dorastają zwykle do 30–40 cm. Pachną mocno, słodko i trochę korzennie. Ja stawiam je w salonie, bo w małym pokoju ten zapach potrafi przytłoczyć.
Narcyz w szkle z kamykami krok po kroku
W ziemi też urosną, ale w przezroczystym naczyniu wyglądają o wiele lepiej, a przy okazji widać, co się dzieje pod spodem. Najważniejszy jest poziom wody, bo to on decyduje, czy cebulki zakwitną, czy zgniją.
- Przygotuj naczynie. Wystarczy szklany wazon, słoik albo niska misa. Na dno wsyp warstwę drobnych kamyków lub żwiru.
- Ustaw cebulki. Spiczastym końcem do góry, ciasno jedna przy drugiej, płaską piętką na kamykach.
- Unieruchom je. Dosyp kamyków między cebulki i dookoła, tak żeby żadna się nie przechylała.
- Nalej wodę. Lustro wody ma się zatrzymać tuż pod piętką cebulek, nie wyżej. Cebulka stoi sucha, a w dół do wody schodzą tylko korzenie.
Cebulka zanurzona w wodzie zaczyna gnić, więc lepiej dolać mniej niż za dużo. Z czasem przez szkło zobaczysz białe korzenie oplatające kamyki. Jeśli wolisz klasyczną doniczkę, posadź 3–5 cebulek blisko siebie w przepuszczalnym podłożu, zostaw ich czubki nad ziemią i lekko podlej.
Kiedy sadzić, żeby kwiaty były na Wigilię?
Od posadzenia do kwitnienia mija zwykle od 4 do 8 tygodni, a w chłodniejszym mieszkaniu trochę dłużej. Najlepszy moment na start to przełom października i listopada albo pierwsza połowa listopada. Czyli właśnie teraz.
Konkretnego dnia nikt ci nie obieca, bo dużo zależy od temperatury i jakości cebulek. Dlatego sadzę narcyzy partiami: pierwsze naczynie od razu, następne po 7–10 dniach, kolejne po następnych 7–10 dniach. Któreś z nich będzie w pełni kwitnienia akurat w święta.
16–20°C i jasny parapet, czyli jak nie dopuścić do wyciągania pędów
Przez pierwsze kilkanaście dni trzymaj naczynie w chłodniejszym miejscu, żeby cebulki spokojnie się ukorzeniły. Potem przenieś je na jasny parapet, gdzie jest około 16–20°C.
Największym wrogiem jest połączenie ciepła i półmroku. Pędy wyciągają się wtedy, robią się wiotkie i pod ciężarem kwiatów zaczynają się kłaść, więc trzeba je podpierać. Przy gorącym kaloryferze w ciemnym kącie narcyz rośnie szybko, ale wygląda marnie.
Pilnuj tylko poziomu wody między kamykami albo wilgotności ziemi. Nawóz nie jest potrzebny. Gdy kwiaty się otworzą, odstaw naczynie w chłodniejsze miejsce, a dłużej zostaną świeże. Cebulki z wody po kwitnieniu są wyczerpane, więc traktuj je jak jednorazową świąteczną ozdobę.