Grządka po marchwi stoi pusta, a łopata już prawie trafiła do szopy? Zostaw ją jeszcze na chwilę. Marchew wysiana w listopadzie do zimnej, ale niezamarzniętej ziemi przeleży w niej zimę i wzejdzie sama wiosną, wcześniej niż ta siana w marcu czy kwietniu. Przy dobrej pogodzie młode korzenie wyrwiesz już pod koniec maja.
Jak poznać, że ziemia jest gotowa na siew?
W siewie pod grudę, nazywanym też przedzimowym albo ozimym, cała sztuka polega na tym, żeby nasiona jesienią nie ruszyły. Mają przeleżeć w glebie w spoczynku i wystartować dopiero wiosną. Wtedy korzystają z wilgoci, która zbiera się w ziemi po zimie, a pierwsze zbiory niektórych warzyw przychodzą nawet o 2–3 tygodnie wcześniej.
Dlatego nie patrzę w kalendarz, tylko na pogodę. Sieję dopiero po wyraźnym ochłodzeniu, kiedy ziemia jest już zimna, ale motyką wciąż da się w niej wyciągnąć rowek. Gdy gleba jest już zamarznięta, na siew jest za późno.
Początek listopada bywa jeszcze za ciepły, zwłaszcza na zachodzie Polski. Jeśli jesień jest łagodna, spokojnie przesuwam siew nawet na początek grudnia. Nasiona, które skiełkują przed zimą, wypuszczą delikatne siewki, a te zniszczy mróz. Kilka tygodni czekania kosztuje mniej niż stracone nasiona.
Marchew pod grudę: postaw na wczesną odmianę
Od marchwi najłatwiej zacząć przygodę z siewem przedzimowym. Do tego terminu wybieram wczesne odmiany, na przykład 'Pierwszy Zbiór'. Przy sprzyjającej wiośnie pierwsze młode korzenie trafiają na stół już pod koniec maja.
Grządkę szykuję tak jak na wiosnę, tylko staranniej. Usuwam chwasty, spulchniam ziemię i wyrównuję powierzchnię grabiami. Najlepiej sprawdza się słoneczne miejsce osłonięte od silnego wiatru, z żyzną i przepuszczalną glebą, w której woda nie stoi po deszczu.
Nasiona marchwi wysiewam w rowki na głębokość około 2–3 cm, czyli nieco głębiej niż wiosną. Sieję też gęściej, bo zima zawsze robi swoją selekcję i część nasion po prostu nie wzejdzie.
Co jeszcze można wysiać pod grudę?
Ta sama metoda działa przy kilku innych warzywach, których nasiona dobrze znoszą zimowanie w ziemi.
- Pietruszka korzeniowa i naciowa. Jej nasiona kiełkują długo, więc wiosenna wilgoć w glebie bardzo jej pomaga. Głębokość jak przy marchwi, około 2–3 cm.
- Pasternak. Zimuje w nasionach bez kłopotu, ale tylko ze świeżego materiału siewnego, bo jego nasiona dość szybko tracą zdolność kiełkowania. Jego też wysiewa się na 2–3 cm.
- Koper ogrodowy. Daje wczesne, aromatyczne listki. Warto wybrać odmianę polecaną do takiego siewu, np. 'Szmaragd', i wysiać ją płycej, na około 2 cm.
Zasady, których pilnuję przy siewie przedzimowym
- Więcej nasion niż wiosną. Daję o 20–30% więcej, bo część nie przetrwa zimy.
- Bez moczenia. Nasion nie namaczam ani nie pobudzam do kiełkowania. Tu chodzi o coś odwrotnego: mają przespać zimę.
- Bez podlewania. Po siewie nie podlewam grządki rutynowo. Zimą większym wrogiem jest nadmiar wilgoci i woda stojąca w rzędach.
- Oznaczone rzędy. Każdy rząd zaznaczam patykiem albo etykietą. Wiosną grządka wygląda na pustą i łatwo przekopać ją razem z nasionami.
Siew pod grudę daje szansę na wcześniejszy zbiór, ale jej nie gwarantuje. Mokra zima, odwilże albo źle dobrana odmiana potrafią przerzedzić rzędy. Właśnie dlatego sieję gęściej i wybieram odmiany przeznaczone do takiego terminu.