• Balkon i donice
  • Pelargonie chowam przed przymrozkami na 3 sposoby. Trzymam je w 5–10°C i wiosną nie kupuję nowych

Pelargonie chowam przed przymrozkami na 3 sposoby. Trzymam je w 5–10°C i wiosną nie kupuję nowych

Nataniel Wróblewski

Nataniel Wróblewski

|

22 października 2026

Pelargonia z odsłoniętymi korzeniami w otwartej papierowej torbie

Na balkonie wciąż kwitną, a prognoza już straszy przymrozkiem? Co roku stoję przed tym samym wyborem. Pelargonie nie znoszą mrozu, więc zabieram je wcześniej i zimuję jednym z trzech sposobów: w doniczce w 5–10°C, bez ziemi w papierowej torbie albo jako sadzonki. Każdy sposób pasuje do innej ilości miejsca.

Doniczka w jasnym i chłodnym pomieszczeniu to sposób najpewniejszy

Jeśli masz nieogrzewaną werandę, widną piwnicę, chłodny korytarz albo chłodny pokój, zostaw pelargonie w ich pojemnikach. Najlepiej sprawdza się temperatura około 5–10°C. Rośliny ograniczają wtedy wzrost i wystarcza im niewiele światła.

Przed wniesieniem usuwam żółte i zaschnięte liście oraz przekwitłe kwiaty. Zbyt długie pędy skracam, zostawiając około 15–20 cm. Oglądam też spody liści i łodygi, żeby nie wnieść szkodników.

Gdy w pomieszczeniu jest cieplej, około 10–15°C, pelargonie potrzebują już dobrego oświetlenia. Wtedy jasny parapet w chłodnym pokoju wygrywa z ciemnym kątem. Zimą podlewam oszczędnie, dopiero gdy podłoże zaczyna przesychać, i odstawiam nawozy.

Bez ziemi w papierowej torbie lub kartonie oszczędzasz najwięcej miejsca

Przy wielu roślinach i małej przestrzeni wyjmuję pelargonie z pojemników. Rozluźniam podłoże zamiast ciągnąć za pędy, a potem delikatnie otrząsam ziemię z korzeni. Nie szarpię ich, żeby usunąć każdą drobinę.

Usuwam kwiatostany, suche liście i martwe fragmenty. Każdą roślinę wkładam luźno do dużej, suchej papierowej torby albo do kartonu. Otwór torby zostawiam niezaciśnięty, a na torbie zapisuję kolor kwiatów.

Miejsce musi być chłodne, suche, przewiewne i bez mrozu, najlepiej 7–10°C. Temperaturę sprawdzam termometrem, bo papier nie ochroni korzeni przed zamarznięciem. Ta metoda najlepiej działa na mocnych, zdrowych pelargoniach i nie gwarantuje przetrwania każdego egzemplarza.

Co kilka tygodni zaglądam do środka. Opadanie liści i zasychanie końcówek pędów jest tu normalne. Niepokoją mnie pleśń, miękkie fragmenty i mocno pomarszczone pędy.

Sadzonki pędowe sprawdzą się w małym mieszkaniu

Trzeci sposób opisuję tylko w zarysie, bo jego technika to temat na osobny poradnik. Gdy nie mam miejsca ani na doniczki, ani na torby, robię jesienią sadzonki pędowe. Zamiast kilku dużych roślin przechowuję wtedy młode, niewielkie egzemplarze, z których na wiosnę wyrastają pelargonie na nowy sezon.

Do cięcia wybieram tylko zdrowe pędy, bez śladów chorób i żerowania szkodników. Małe doniczki z sadzonkami stawiam w jasnym miejscu, z dala od kaloryfera, bo ciepło przy krótkim dniu wyciąga pędy tak samo jak u dorosłych roślin. Ten sposób zabiera najmniej przestrzeni ze wszystkich trzech.

Te błędy kończą zimowanie, zanim się zacznie

  • Czekanie, aż liście sczernieją. Termin wyznacza pogoda w twojej okolicy, nie data w kalendarzu. Jedna mroźna noc może zniszczyć roślinę obsypaną kwiatami.
  • Stanowisko nad kaloryferem. Ciepło przy krótkim dniu pobudza pelargonie do wypuszczania cienkich, słabych i wyciągniętych pędów.
  • Foliowy worek zamiast papieru. Zatrzymuje wilgoć i ogranicza wymianę powietrza, a to prosta droga do pleśni i gnicia.
  • Stale mokra ziemia w doniczce. W chłodnym pomieszczeniu łatwo wtedy o gnicie korzeni.
  • Wlewanie wody do torby. Przy wyraźnym przesychaniu lepiej na chwilę namoczyć same korzenie i dokładnie je odsączyć.
  • Chore rośliny razem ze zdrowymi. Pelargonie z gnijącymi pędami lub licznymi szkodnikami nie nadają się do wspólnego przechowywania.

Źródło:

[1]

https://zielonyogrodek.pl/dom-i-balkon/rosliny-na-balkon/21135-papierowa-torba-zamiast-doniczki-tak-mozna-przechowac-pelargonie-zima

[2]

https://deccoria.pl/artykuly/rosliny-domowe/news-karton-piwnica-czy-parapet-przetestuj-3-metody-by-nie-kupowa,nId,23551095

[3]

https://dom.wprost.pl/ogrod-i-balkon/12467574/jak-zimowac-pelargonie-bez-piwnicy-sprawdzone-sposoby.html

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

pelargonie zimowanie pelargonii sadzonki pelargonii rośliny balkonowe

Udostępnij artykuł

Autor Nataniel Wróblewski
Nataniel Wróblewski
Nazywam się Nataniel Wróblewski i od sześciu lat zajmuję się tematyką uprawy roślin, nasion oraz techniki rolniczej. Moje zainteresowanie tymi dziedzinami zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to spędzałem czas na farmie dziadków, obserwując, jak rosną rośliny i jak ważna jest odpowiednia technika w ich pielęgnacji. Dziś staram się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem, pomagając innym zrozumieć złożoność tych tematów. W moich tekstach koncentruję się na praktycznych aspektach uprawy roślin oraz najnowszych trendach w technice rolniczej. Dokładam starań, aby moje artykuły były przystępne i zrozumiałe, a jednocześnie oparte na rzetelnych źródłach. Lubię porównywać różne podejścia i upraszczać skomplikowane zagadnienia, aby każdy mógł odnaleźć w nich coś dla siebie. Moim celem jest dostarczanie użytecznych, aktualnych i dokładnych informacji, które pomogą w codziennych wyzwaniach związanych z uprawą roślin.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz